Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
news menu leftnews menu right
"Błogosławieni milosierni" - hasło XXXIII Pieszej Pielgrzymki Ziemi Świętokrzyskiej Ostrowiec Świętokrzyski - Jasna Góra 2016
APEL PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   


2 kwietnia 2011, godz. 21.00

Apel Papieski przy figurze Sługi Bożego Jana Pawła II obok Kolegiaty św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim

 

Apel: „Maryjo Królowo Polski”

Wielki Post to czas szczególny, jest to czas refleksji, kiedy każdy z nas zastanawia się nad sensem życia i cierpienia. Dziś w rocznicę śmierci Jana Pawła II pragniemy jeszcze bardziej zgłębiać Jego życie, a w szczególny sposób Jego cierpienie, którego zaznał tak wiele w czasie Swojego ziemskiego pielgrzymowania.

16 października 1978 roku po godz. siedemnastej kardynał prowadzący wybory konklawe pyta kardynała Karola Wojtyłę: „Czy przyjmujesz? Z twarzy Karola Wojtyły znika napięcie, nabiera uroczystego wyrazu. Kardynał odpowiada: „W posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa, mojego Pana zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła - świadom wszelkich trudności – przyjmuję”. Polski kardynał usłyszał słowa Boga: „Tu es Petrus”. Przyjął krzyż odpowiedzialności za Kościół na świecie. I temu krzyżowi był wierny do końca. Trudno zatrzeć w pamięci obraz z ostatniej Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum, kiedy Jan Paweł II łącząc się z wiernymi za pośrednictwem telewizji chwyta krzyż w słabe ręce i przytula go do siebie.

Pieśń: ”Krzyżu Chrystusa”

 

My pielgrzymi podczas naszych rekolekcji w drodze pragniemy jeszcze bardziej zbliżać się do Boga i uczyć się przyjmować krzyż, tak jak to czynił nasz Wielki Rodak. Ojciec Święty tak pisał:

„Pozwólcie się znaleźć Chrystusowi. Niech wie o was wszystko i niech was prowadzi. To prawda, że - aby za Nim iść, podążać - trzeba równocześnie od siebie samego wymagać, ale takie jest prawo przyjaźni. Jeśli mamy iść razem, musimy pilnować drogi, po której idziemy. Jeśli poruszamy się w górach, trzeba przestrzegać znaków. Jeśli jesteśmy na wspinaczce, nie wolno popuścić liny. Podobnie trzeba też zachowywać łączność z tym Boskim Przyjacielem, któremu na imię Jezus Chrystus. I trzeba z Nim współpracować. Wiele razy wam o tym mówiłem. Mówiłem obszerniej i bardziej szczegółowo niż tym razem. Pamiętajcie, że to, co mówiłem i mówię, mówiłem i mówię z własnego również doświadczenia. Zawsze zdumiewałem się nad tą przedziwną władzą, jaką ma Chrystus nad sercem człowieka - nie z żadnych innych racji i motywów, nie dla jakiejkolwiek kariery czy pożytku - tylko jedynie dlatego, że miłuje i daje duszę swoją za braci” .

Pieśń:” Mój Mistrzu”

 

Kolejnym motywem naszego pielgrzymowania jest chęć zawierzenia naszego życia Maryi, Ojciec Święty  podczas Mszy Świętej pod szczytem Jasnogórskim 4 czerwca 1979 roku powiedział:

„Przyzwyczaili się Polacy wszystkie, niezliczone sprawy swojego życia, różne jego momenty ważne, rozstrzygające, chwile odpowiedzialne, jak wybór drogi życiowej czy powołania, jak narodziny dziecka, jak matura czyli egzamin dojrzałości, jak tyle innych... wiązać z tym miejscem, z tym sanktuarium. Przyzwyczaili się ze wszystkim przychodzić na Jasną Górę, aby mówić o wszystkim swojej Matce -Tej, która tutaj nie tylko ma swój Obraz, swój Wizerunek, jeden z najbardziej znanych i najbardziej czczonych na całym świecie - ale która tutaj w jakiś szczególny sposób jest. Jest obecna. Jest obecna w tajemnicy Chrystusa i Kościoła - uczy Sobór. Jest obecna dla każdego i dla wszystkich, którzy do Niej pielgrzymują... choćby tylko duszą i sercem, choćby tylko ostatnim tchnieniem życia, jeśli inaczej nie mogą. Przyzwyczaili się do tego Polacy.”

Pieśń :” Powierz się Matce”

 

Ostatnie, milczące błogosławieństwo Urbi et Orbi udzielone przez Papieża w Niedzielę Zmartwychwstania, napełniło wielu ludzi wielkim bólem. To ten dzień dla licznych wiernych stał się czasem modlitwy nie o zdrowie, ale o wypełnienie woli Boga wobec Jana Pawła II. Radość zwycięstwa nad śmiercią została wówczas przysłonięta smutkiem i obawą o życie Papieża. Jakież było zdumienie wielu ludzi na całym świecie, kiedy trzy dni później spotkał się jeszcze z wiernymi na ostatniej swej audiencji. Ojciec Święty wiedział, że musi wytrwać do końca. Do końca był nauczycielem, który swoim życiem powtarzał, że kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. On nam wskazał drogę, wezwał nas, abyśmy szli bezustannie. Wezwanie „Wstańcie, chodźmy” realizował do ostatniej minuty ziemskiej wędrówki.

Sługo Boży, Janie Pawle II, wyproś mi łaskę nie ustawania w drodze do nieba. Pomóż mi być wytrwałym w drodze do świętości.

Ostatnie dni ziemskiego pielgrzymowania Jana Pawła II to czas jego przybicia do łóżka. Oto Papież – Wędrowiec zostaje pozbawiony możliwości poruszania się. Jakże ciężko musi być tak aktywnemu człowiekowi pogodzić się z takim losem. Ale Papież – wierny Sługa Słowa Bożego wie, że „wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem. Jest czas rodzenia i czas umierania (…) Na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn jest czas wyznaczony”. Oto nadszedł czas nauczania przez milczenie i spoczywanie na łożu śmierci. I ta katecheza umierania wielu z nas nauczyła więcej niż słowa Papieża. On był dla nas wzorem, jak przyjmować krzyż, który otrzymujemy każdego dnia. Przybicie oznacza wierność na zawsze. On był wierny na zawsze. On JEST wierny na zawsze.

8 kwietnia, kiedy największy pielgrzym tej ziemi odbywał swoją ostatnią wędrówkę, Rzym a z Rzymem i cały świat krzyczał: „Santo Subito” – natychmiast święty. Oto prawda o życiu i śmierci. Chrześcijanin, wsłuchany w nauczanie Jana Pawła II wie, że śmierć nie jest końcem. Sam Papież w Tryptyku Rzymskim pisał:

„I tak przechodzą pokolenia — Nadzy przychodzą na świat i nadzy wracają do ziemi, z której zostali wzięci. «Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz». To co było kształtne w bezkształtne. To co było żywe — oto teraz martwe. To co było piękne — oto teraz brzydota spustoszenia. A przecież nie cały umieram, to co we mnie niezniszczalne trwa!”

Jakąż głęboką radością napełniły świat słowa kard. Ratzingera wypowiedziane podczas pogrzebu Jana Pawła II: "Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi teraz w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi". Tak. Błogosław nam - Ojcze Święty!

Pieśń:” Cichutko tak”

 

To On pokazał nam, jak pięknie i godnie żyć. Pragniemy za Jego przykładem iść przez życie kierowani miłością i zaufaniem. Chcemy tak jak On, stawać się bezinteresownie... ludzcy. Świętość Jego życia pokazuje nam nie tylko drogę do Boga. Jest ona dla nas również wyzwaniem, by choć w małej mierze Go naśladować. Jan Paweł II to nasz autorytet i nauczyciel.

Panie, Jezu Chryste, który pozwoliłeś, aby chwała Twojego Krzyża zajaśniała w życiu i śmierci Papieża Jana Pawła II, spraw, abyśmy i my jak on umieli przyjmować krzyże i cierpienia i nie lękali się kro­czyć drogą do świętości, kierując się znakami i sło­wami, które on nam pozostawił, a w chwili śmierci mogli powtórzyć za nim: „Totus Tubus” – „Cały Twój”

Dziesiątek różańca

Pieśń:” Barka”

 

 

 


 




Błogosławiony Janie Pawle II, za Twoim pośrednictwem proszę o łaskę…
Wierzę w moc mojej modlitwy i w Twą zbawienną pomoc.
Wyproś u Boga Wszechmogącego łaski, o które się modlę…
Uproś mi dar umocnienia mej wiary, nadziei i miłości.
Pan Jezus obiecał, że o cokolwiek w Jego imię poprosimy to otrzymamy.
Dlatego i ja, Panie, pełen ufności, proszę Cię o łaskę wysłuchania i obdarzenia tym,
o co się modlę za wstawiennictwem błogosławionego Jana Pawła II.
Wysłuchaj mnie, Panie!
Amen.







 


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: free Joomla themes Bargain VPS Hosting Valid XHTML and CSS.
Mod by tuno12